Czekamy na wielkie rzeczy. Na podróż życia, księcia z bajki, wygraną w totka (wpisz tutaj to, co uważasz za stosowne). Tymczasem wielkie rzeczy zdarzają się rzadko. A życie – to są dni. Zwyczajne, czasem szare, podobne do siebie.

Dlatego właśnie małe przyjemności są najważniejsze. Bo są codzienne. Bo są na wyciągnięcie ręki. Bo możemy je sobie dać choćby jutro rano.

Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD