Znasz to na pewno: w przymierzalni bluzka wygląda idealnie. Kupujesz, wracasz do domu, zakładasz – i coś jest nie tak. Kolor, który w sklepie był piękny, w domu wygląda słabo. Nie pasuje do cery, nie komponuje się z resztą szafy. I leży, z metką, bo szkoda wyrzucić.

Problem nie leży w tobie ani w bluzce. Leży w świetle.

Sklepy projektują oświetlenie tak, żeby ubrania wyglądały jak najlepiej. Ciepłe żarówki, które dodają złotej poświaty. Reflektory skierowane na ubrania, które podkreślają kolory. Przymierzalnie ze światłem, które ładnie oświetla twarz. To wszystko jest celowe – i właśnie dlatego w domu, pod innymi lampami, czy w świetle dziennym, ten sam kolor wygląda inaczej.

Ale są sposoby żeby tego uniknąć.

1. Wyjdź do naturalnego światła

To najważniejsza zasada. Zanim zdecydujesz czy coś kupić, wyjdź z przymierzalni.

Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD