Francuski styl to nie jedna estetyka. To sposób noszenia. Postawa. Konsekwencja. Pewność siebie w tym, co masz na sobie.
I może właśnie dlatego ma tyle twarzy. Bo nie ma jednego wzorca. Są kobiety, które go tworzą – każda na swój sposób.
Dziś o trzech z nich. Trzech zupełnie różnych podejściach do tego, jak się ubierać. Trzech stylach, które definiują francuską elegancję – od casualowej nonszalancji, przez lodowatą perfekcję, po klasykę z pazurem.
Każda inna. Każda rozpoznawalna. Każda pewna siebie i dobrze czująca się w swoim stylu.
Jane Birkin: dziewczęca nonszalancja
Była Brytyjką, ale kojarzymy ją z Paryżem. Jane Birkin miała styl, który wyglądał jakby powstał bez wysiłku. Za tą pozorną niedbałością kryła się jednak bardzo konkretna, przemyślana (choć oczywiście wynikająca z naturalnych potrzeb) estetyka.
Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD