Koszula z baskinką to taki element garderoby, który albo kochasz, albo jest Ci z nim zupełnie nie po drodze. Przez lata kojarzyła się ze sztywnymi stylizacjami biurowymi z lat 80. – szerokimi ramionami, power dressing i lekką przesadą. Potem zniknęła. Wróciła na moment około 2012 roku, znowu zniknęła. A teraz wraca – i tym razem wygląda inaczej.
Baskinka (peplum) to nic innego jak falbanка naszyta w talii, która tworzy delikatne rozszerzenie wokół bioder. Historycznie pojawiła się już w XVII wieku, ale swoją świetność przeżywała dwukrotnie: w latach 40.
Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD