Lata są delikatne. Niezależnie od tego, czy mówimy o jasnym, chłodnym, czy zgaszonym lecie. Włosy mają zawsze w lekko “mysim” odcieniu, oprawę oka lekko popielatą, cerę jasną albo ciut bardziej śniadą, ale z chłodnymi, często różowymi tonami. Jak naszym zdaniem może wyglądać podstawowa zawartość kosmetyczki tego typu kolorystycznego? Zapraszamy do artykułu :)
To co najczęściej słyszymy od lat, to: “mam ziemistą cerę”, “moje włosy są nijakie”, “jestem blada”, “jak zmyję makijaż to mnie nie widać”.
Po pierwsze, te “nijakie” włosy to często perfekcyjny, chłodny odcień, który ciężko uzyskać farbą, wystarczy odrobina różu na policzkach, żeby go ożywić.
Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD