Wysokie trawy na delikatnym, letnim wietrze - spójrz na nie kiedyś chwilę dłużej. Popatrz jak światło w nich gra, poczuj zapach który rozsiewają, zastanów się jakie uczucia w Tobie wywołują. U mnie to spokój, zamyślenie, odrobina nostalgii, ale z delikatnym wiatrem na twarzy i świadomością, że jestem jednak tu i teraz, a nie na koloniach ’95. To jest Jasne Lato. Subtelne, ciche, ale tak jasne, że musisz mrużyć oczy i nie możesz do końca się rozmarzyć.

Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD