Wczoraj (TUTAJ) pisałam o tym, że przyroda może inspirować nasze codzienne stylizacje. Ja często patrzę na coś i wiem jak mogłabym się ubrać czerpiąc z tego co widzę. Na przykład woda połyskująca w słońcu kojarzy mi się ze srebrnymi, wiszącymi kolczykami założonymi do niebieskiej bluzki, a wysokie trawy poruszające się na wietrze to lniana sukienka i rzemykowe sandałki.

Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD