Podobnie jak bez dobrych okularów przeciwsłonecznych, nie wyobrażam sobie lata (oraz wiosny) bez koszyka. Noszę go spokojnie przez cieplejszą połowę roku. Uważam, że świetnie uzupełnia miejskie stylizacje, wygląda wyśmienicie z sukienkami i lnianymi koszulami. Warto mieć go w swojej letniej kapsułce i zabierać nie tylko na wakacyjne wyjazdy. Przygotowałam kilka fajnych, kultowych propozycji w różnych kolorach i rozmiarach. Każdy ma w sobie to coś.
Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD