Wszędzie widzę instruktaże jak zrobić perfekcyjny makeup do makeup. Podoba mi się lekko lśniący, prawie niewidoczny makijaż Hailey Bieber. Marzy mi się poranne muśnięcie twarzy pudrem brązującym, tuszem do rzęs i błyszczykiem a’la Paryżanka 😉 Dziewczyny wyglądają w takich make-upach przepięknie – świeżo, naturalnie, jakby właśnie super wypoczęte wstały z łóżka.

Kiedy próbuję tego samego, wyglądam... nijak. Jakby coś było nie tak - trochę blado, trochę jakbym o czymś zapomniała... Lepiej jak zostaję totalnie bez makijażu, niż jak zrobię go zbyt delikatnie.

Długo nie mogłam zrozumieć dlaczego.

Dalsza treść artykułu dostępna jest w subskrypcji STANDARD